Przekonania. Nasze czy nie nasze?

Przekonania. Nasze czy nie nasze? - Agnieszka Boryna
W ostatnim czasie bardzo dużo mówi się o przekonaniach. Cieszę się, że mamy coraz większą świadomość tego, że przekonania są, że rzutują na nasze życie, najczęściej w negatywny sposób, że nad przekonaniami można pracować, że można je zmieniać. Ja w swojej pracy często o tym mówię i zwracam na to uwagę. Postanowiłam się temu ponownie przyjrzeć i przeanalizować moje dotychczasowe spojrzenie na ten temat. Do tej pory uważałam, że przekonania nie są nasze. Byłam przekonana, że zostały nam wpojone przez inne osoby: […]

W ostatnim czasie bardzo dużo mówi się o przekonaniach. Cieszę się, że mamy coraz większą świadomość tego, że przekonania są, że rzutują na nasze życie, najczęściej w negatywny sposób, że nad przekonaniami można pracować, że można je zmieniać. Ja w swojej pracy często o tym mówię i zwracam na to uwagę. Postanowiłam się temu ponownie przyjrzeć i przeanalizować moje dotychczasowe spojrzenie na ten temat.

Do tej pory uważałam, że przekonania nie są nasze. Byłam przekonana, że zostały nam wpojone przez inne osoby: przez rodziców, dziadków, nauczycieli, kolegów czy też partnerów. Dzisiaj patrzę na to z nieco innej perspektywy. Przekonania, które dotyczą nas samych, czy to się nam podoba czy też nie, są nasze. Tylko i wyłącznie. Owszem, mogły się pojawić w naszym życiu pod wpływem innych osób czy okoliczności ale są nasze. I to jest bardzo dobra wiadomość. Ponieważ skoro są nasze to my możemy z nimi zrobić ABSOLUTNIE WSZYSTKO. Skoro są nasze, to tylko od nas zależy co z nimi zrobimy i czy w ogóle cokolwiek zrobimy.

Przekonania, szczególnie te wieloletnie, są z nami tak długo, że nawet nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia. Niemalże wpisują się w nasze DNA. Latami żyjemy pod ich wpływem a nawet pod ich dyktando. Oczekujemy i pragniemy być wolnymi ludźmi, którzy świadomie podejmują własne decyzje i nawet nie mamy świadomości, że to tylko mrzonka i złudzenie. Bo decyzje podejmujemy i kierujemy swoim życiem pod wpływem cichego, ledwo słyszalnego głosu, jakim jest negatywne przekonanie zasiane nam wiele lat temu. Nieświadomie pozwoliliśmy mu wykiełkować i urosnąć do rozmiarów Baobabu. Co więcej nadal tego nie widzimy.

Dlatego rozwój osobisty i praca nad własnym mindsetem jest tak ważna. Kiedy stajemy się świadomymi ludźmi, kiedy wreszcie zaczynamy ostro wyraźnie widzieć świat, nagle dostrzegamy ten wielki Baobab i uświadamiamy sobie, że jest on przyczyną naszych kłopotów, problemów. Że przyczyny, szukaliśmy wszędzie, wśród najbliższych. Obarczaliśmy rząd, męża, żonę, rodziców, szkołę, ustrój, środowisko a nawet całą ludzkość. Kiedy przyczyna naszych niepowodzeń jest bliżej niż mogliśmy przypuszczać, czyli w nas samych.

Przekonania. Nasze czy nie nasze? - Agnieszka Boryna

Kiedy już to negatywne przekonanie odnajdziemy, odpowiedzialność jest w naszych rękach. Od nas zależy co z tym zrobimy i czy w ogóle cokolwiek zrobimy. Ale jeżeli chcesz żyć życiem marzeń, życiem na własnych warunkach, wygrać to życieprzeżyć je najpiękniej jak tylko się da to wzięcie odpowiedzialności jest absolutnie konieczne. Skoro podejmujesz rękawicę i jesteś gotowa by wygrać życie, to czas rozprawić się z negatywnymi przekonaniami.

Negatywne jak i pozytywne przekonania łączy jedna spójna rzecz. Oba posiadają ogromny ładunek energii. Oznacza to, że metoda gumki myszki absolutnie nie działa. Jeżeli coś ma ogromną moc, to nie da się tego bezpowrotnie usunąć. Przekonanie pozostanie, uśpione ale nadal obecne. To, co możemy zrobić to odwrócenie negatywnego przekonania na pozytywne. Czyli tym samym odwrócenie negatywnej energii na pozytywną.

Ćwiczenie: Jak radzić sobie z negatywnymi przekonaniami.

U mnie zawsze sprawdza się metoda białej, czystej kartki i długopisu. Znajdź ustronne miejsce, w którym będziesz tylko Ty i Twoje myśli. Wypisz na kartce to negatywne przekonanie, nad którym w danym momencie chcesz pracować. Następnie dobrze się zastanów i odpowiedz sobie na kilka pytań:

  • Kiedy to przekonanie pojawiło się w Twoim życiu. Nie musisz znać dokładnej daty i godziny.
  • Jakie towarzyszyły temu okoliczności i wydarzenia?
  • Czy dane przekonanie pojawiło się w Twoim umyśle pod wpływem drugiej osoby?
  • Jakie wywołuje w Tobie uczucia?

Wypisz wszystko, co tylko przychodzi Ci do głowy. Jeżeli pojawią się emocje, pozwól sobie je poczuć! Wyrzuć je w idealny dla Ciebie sposób. Płacz, krzyk, wściekłość, wszystko to, co przynosi Ci ulgę ale nie wyrządza krzywdy innym osobom czy stworzeniom wokół Ciebie.

Następnie weź drugą kartkę. Napisz na niej zaprzeczenie tamtych negatywnych przekonań. Odwróć, dokonaj transformacji negatywnej energii w pozytywną.

Przykład:

Negat: Popełniam mnóstwo błędów.

Pozytyw: Decyzje, które podejmuję są zawsze słuszne i zgodne ze mną a ich efekty prowadzą do mojego dobra.

A teraz weź pierwszą kartkę, tę na której wypisałaś negatywne przekonania i odpowiadałaś na pytania i ją spal. Najlepiej na świeżym powietrzu a popiół rozsyp wokół. Drugą kartkę umieść w takim miejscu, żebyś mogła często na nią spoglądać, tak często by Twój umysł podświadomy się nauczył nowych, pozytywnych przekonań pełnych pozytywnej energii.

Praca nad sobą i swoim mindsetem to proces, wytrwałość i systematyczność. Pamiętaj to nigdy nie jest wyrzeczenie. To jest inwestycja w samą siebie. Podobnie jak z treningiem na siłowni. Jedna wizyta nie uczyni z Ciebie sportowca roku. Podobnie z treningiem z rozwoju osobistego. By zauważyć różnicę musisz dać sobie czas, cierpliwość i uwagę. Czy warto podjąć ten wysiłek? Jak cholera warto. Bo życie jest jedno i warto je przeżyć najpiękniej jak to tylko możliwe.

Agnieszka Boryna
Autorka kursu dla kobiet Kobieta Niemożliwa. Pasjonatka zdrowego stylu życia. Pozytywnie nastawiona do życia. Obsesyjnie podążająca za swoim rozwojem osobistym. Pełna energii i przewlekle głodna życia. Uczy inne kobiety jak stać się autorką swojej biograf, żyć na własnych warunkach i osiągać to, co dla innych niemożliwe.

Sprawdź te powiązane posty

Akceptacja

Akceptacja

Do tej pory uważałam, że akceptacja jest pewnego rodzaju przyznaniem się do swoich słabości i manifestacją swoich porażek. Jest pogodzeniem się z negatywnym stanem faktycznym, założeniem rąk i poddaniem się temu, co przyniesie los. A ja nie lubię się poddawać i...

czytaj dalej
BHP Treningu Mentalnego

BHP Treningu Mentalnego

Ostatnio sporo pojawiło się u mnie postów dotyczących treningu mentalnego.
Czytając niektóre komentarze i zapytania w wiadomościach prywatnych, uświadomiłam sobie jedną rzecz. Nie napisałam Wam instrukcji i BHP treningu mentalnego, co niezwłocznie czynię.

czytaj dalej

0 komentarzy

0 komentarzy

Wyślij komentarz