Odczarujmy Coaching

Odczarujmy Coaching

Coaching był czymś, co zawsze mocno mnie interesowało. Jeśli obserwujesz mnie już jakiś czas to pewnie zauważyłaś, że rozwój osobisty jest moją pasją. Natomiast chciałam robić to najlepiej jak to możliwe, w zgodzie ze swoimi wartościami, mając na względzie dobro i potrzeby mojego klienta. Z tego powodu rozpoczęłam naukę w szkole coachingu, uczącej w oparciu o standardy ICF. Ogromna porcja wiedzy połączona z praktyką. Tego szukałam by móc w sposób efektywny uczyć się zawodu coacha.

Obecnie możemy obserwować istny „wysyp” coachów, niestety często nie wykształconych w tym kierunku. Zawód ten stał się bardzo popularny i niestety nie do końca zrozumiały. Z tego powodu w sieci krąży mnóstwo mitów i błędnych opinii na temat coachingu. Jest to krzywdzące zarówno dla osób rzetelnie wykonujących swoją pracę w zgodzie z kluczowymi kompetencjami, jak i dla klientów którzy albo trafią na „coacha”, który nie pracuje w zgodzie ze sztuką zawodu lub w ogóle zrezygnują z sesji coachingowej. A szkoda ponieważ dobrze poprowadzona sesja coachingowa wesprze klienta na drodze w jego rozwoju osobistego.

Odczarujmy więc coaching. Poniżej najbardziej popularne i powtarzane mity na temat coachingu:

  • Mit 1: “Coaching jest tylko dla osób z problemami.”

Wyjaśnienie: Coaching jest dla każdego, kto chce rozwijać się, osiągać swoje cele i poprawiać jakość swojego życia. Nie jest skierowany tylko do osób z problemami, ale także do tych, którzy chcą maksymalizować swój potencjał i osiągnąć wyższy poziom sukcesu.

  • Mit 2: “Coach powie mi, co mam robić.”

Wyjaśnienie: Rolą coacha nie jest dawanie gotowych rozwiązań ani mówienie, co robić. Coach pomaga klientowi odkrywać własne odpowiedzi, wspiera proces refleksji, stawia pytania, które pomagają zrozumieć siebie i swoje cele, a także tworzyć indywidualne strategie działania.

  • Mit 3: “Coaching jest jak terapia.”

Wyjaśnienie: Chociaż zarówno coaching, jak i terapia mogą prowadzić do osobistego rozwoju, są to różne dziedziny. Terapia często skupia się na przeszłości i rozwiązywaniu problemów emocjonalnych, podczas gdy coaching jest skierowany na przyszłość, wyznaczanie celów i rozwijanie konkretnych umiejętności potrzebnych do ich osiągnięcia.

  • Mit 4: “Muszę mieć poważne cele, żeby skorzystać z coachingu.”

Wyjaśnienie: Cele mogą być różne, od bardzo poważnych i długoterminowych do mniejszych, codziennych wyzwań. Coaching może pomóc zarówno w osiąganiu wielkich życiowych zmian, jak i w poprawie codziennych nawyków czy efektywności w pracy.

  • Mit 5: “Coaching jest zbyt kosztowny.”

Wyjaśnienie: Coaching to inwestycja w siebie i swoją przyszłość. Choć może wiązać się z kosztami, wiele osób uważa, że korzyści, jakie przynosi, przewyższają wydatki. Ponadto istnieją różne opcje cenowe, w tym grupowe sesje coachingowe, które mogą być bardziej dostępne.

  • Mit 6: “Coach to ktoś, kto wie wszystko.”

Wyjaśnienie: Coach nie jest ekspertem w każdej dziedzinie życia, ale jest ekspertem w procesie pomagania innym w odkrywaniu swoich własnych odpowiedzi i potencjału. Dobry coach nie udziela porad, ale zadaje pytania, które pomagają klientowi znaleźć własne rozwiązania.

  • Mit 7: “Jeśli coaching nie działa od razu, to jest nieskuteczny.”

Wyjaśnienie: Coaching jest procesem, który wymaga czasu i zaangażowania. Efekty mogą nie być widoczne natychmiast, ale regularna praca z coachem prowadzi do trwałych i pozytywnych zmian w dłuższym okresie.

  • Mit 8: “Coaching jest tylko dla ludzi biznesu.”

Wyjaśnienie: Chociaż coaching biznesowy jest popularny, coaching nie jest ograniczony tylko do sfery zawodowej. Istnieją różne rodzaje coachingu, w tym coaching życiowy, zdrowotny, relacyjny i wiele innych, które pomagają ludziom w różnych aspektach ich życia.

  • Mit 9: “Coaching to tylko motywacyjne gadanie.”

Wyjaśnienie: Coaching to znacznie więcej niż tylko motywacja. To strukturalny proces, który pomaga klientom wyznaczać cele, opracowywać plany działania, pokonywać przeszkody i osiągać trwałe rezultaty. Motywacja jest jednym z elementów, ale nie jedynym.

  • Mit 10: “Coach będzie mnie oceniał.”

Wyjaśnienie: Coach jest tam, aby wspierać, a nie oceniać. Sesje coachingowe są bezpieczną przestrzenią, gdzie klient może otwarcie dzielić się swoimi myślami i uczuciami bez obawy przed krytyką. Coach pomaga klientowi zrozumieć siebie i swoje cele, nie oceniając jego wyborów ani decyzji.

Żeby jeszcze bardziej odczarować coaching chciałam zaprosić Cię na pierwszą bezpłatną sesję podczas której sama/sam przekonasz się czy coaching to coś dla Ciebie. Napisz do mnie wiadomość prywatną i zarezerwuj sobie termin.

Co ma rozwój osobisty do feminatywów? Czyli pozwólcie mi być coachem.

Co ma rozwój osobisty do feminatywów? Czyli pozwólcie mi być coachem.

W ostatnim czasie coraz częściej w naszym społeczeństwie pojawiają się feminatywy. Słyszymy je w serwisach informacyjnych, podczas obrad sejmowych czy też w trakcie różnego rodzaju eventów czy spotkań biznesowych. Pojawiają się słowa takie jak: ministra, prezydentka, prezeska, przedsiębiorczyni, dietetyczka, gościni. Ta sytuacja podzieliła społeczeństwo na 2 grupy. Jedni są za a inni przeciw. Jak to zwykle bywa w naszym kraju, nie ma nic pomiędzy. Nikt się nie spodziewał, że feminatywy aż tak bardzo rozpalą społeczną dyskusję pt.: „Używać czy nie używać?”, „Fanaberie czy uzasadnione zaznaczenie kobiecych ról w życiu?”. A ja zadam inne pytanie: A dlaczego nie można sobie wybrać?

W życiu często mamy tendencję do podziału na to, co białe i na to, co czarne Zupełnie jakby pomiędzy nie istniały żadne odcienie szarości. Pod wieloma postami poruszającymi kontrowersyjne tematy, niekiedy wybucha awantura przesiąknięta hejtem. Dlaczego? Ponieważ nie potrafimy uszanować czyjejś opinii. Uznać, że każdy ma prawo do swojego zdania. Różnimy się między sobą, niekiedy wręcz diametralnie. Brak szacunku i brak akceptacji do tych różnic wywołuje niepotrzebne fale kłótni, awantur i nienawiści.

Podobne tendencje zauważyłam w przypadku używania feminatywów. Wydawać by się mogło, że dyskusja toczyć się będzie pomiędzy przedstawicielami obu płci jednak znacznie częściej odbywa się pomiędzy kobietami. W tym momencie jasno określę się po stronie kobiety, które feminatywów nie chcą stosować. Dlaczego? Przedstawię wyłącznie mój punkt widzenia, który zapewne będzie się różnić od opinii innych.

Mnie żeńskie formy poszczególnych stanowisk, najzwyczajniej w świecie się nie podobają. Nie brzmią przyjemnie dla ucha. Kolejnym aspektem jest fakt, że zfeminizowane zwroty w swoim brzmieniu tracą na powadze i bardziej kojarzą się ze zdrobnieniem a co za tym idzie z umniejszeniem osobie, która dane stanowisko piastuje.

Chciałabym zostać dobrze zrozumiana. Uważam, że kobiety mają nieograniczone możliwości i szeroki zakres kompetencji by móc pracować na stanowiskach, do nie tak dawna uważanych za typowo męskie. Co więcej na tych stanowiskach niekiedy sprawdzają się lepiej niż nie jeden mężczyzna. Dlatego nie uważam by forma żeńska miałaby w jakikolwiek sposób podkreślić czy też podnieść prestiż zajmowanego przez kobietę stanowiska.

W mojej opinii dużo lepiej brzmi zwrot pani prezes niż prezeska. Jest to oczywiście subiektywna opinia, do której każdy ma prawo. A każdy z nas ma obowiązek uszanować opinię innych. Niestety często spotykam się z narzucaniem żeńskich form, uznając, że wszystkie kobiety będą zachwycone, kiedy przedstawi się je przy użyciu feminatywów.

Agnieszka Boryna - co ma rozwój osobisty do feminatywów?

Zdecydowałam się napisać ten tekst, by zwrócić uwagę, że nie ma tu jednej racji i jednej słusznej opinii. Mamy prawo do tego by móc samodzielnie zadecydować czy chcemy być zatytułowane słowem prezes czy też prezeska.

Powoli kończę Akademię Coachingu, przede mną jeszcze egzaminy i wkrótce wejdę na rynek jako…. No właśnie jako kto? Jest jeden coach ale żeńskich określeń tego stanowiska jest dużo więcej. Jest coachka, coachyni, coacherka, coachella. Z tym ostatnim określeniem to oczywiście żart. Chociaż… ?? 😉

Ja podjęłam decyzję, która jest ze mną zgodna i spójna. Chcę pracować jako coach. I proszę to uszanować tak, jak ja szanuję moje koleżanki po fachu które są coachyniami.

Tytuł tego wpisu brzmi: „Co ma rozwój osobisty do feminatywów?” Ma i to całkiem sporo bo tak naprawdę nie chodzi tutaj o feminatywy a o akceptację poglądów drugiego człowieka i wzajemny szacunek. Tego niestety bardzo brakuje. Najbardziej błache dyskusje kończą się awanturą gdzie każda ze stron próbuje przekonać drugą do swojej racji. Warto wtedy spojrzeć na siebie. Na swoje odbicie w lustrze i zadać sobie kilka pytań:

  • dlaczego opinia drugiej osoby wywołuje u mnie tak skrajne emocje?
  • co dokładnie czuję słysząc/czytając tę opinię?
  • dlaczego ma to dla mnie aż takie znaczenie?
  • jaki ma to wpływ na moje życie?

Odpowiadając na te pytania spojrzysz na sytuację z nieco innej perspektywy. Pozwoli Ci to nabrać dystansu i zdecydowanie spacyfikuje negatywne emocje.

Asertywność – umiejętność mówienia efektywnego NIE.

Asertywność – umiejętność mówienia efektywnego NIE.

Asertywność jest umiejętnością na miarę XXI wieku. Jest również pożądaną cechą w życiu prywatnym jak i w zawodowym oraz wśród przedsiębiorców. Mówi się o niej wyjątkowo często lecz tylko nieliczni potrafią korzystać z niej z wyjątkową lekkością i sprawnością. Jest to umiejętność powiedzenia stanowczego „NIE” zarówno w sytuacjach które w jakiś sposób są dla Ciebie niewygodne oraz w relacjach międzyludzkich.

asertywnością znacznie częściej mają problem kobiety. Możliwe, ze bierze to początek w naszym dzieciństwie. Kiedy byłyśmy małymi dziewczynkami wychowywano nas w nurcie „bądź grzeczna”, „nie rozrabiaj”, „bądź miła”. A my chciałyśmy być lubiane i przede wszystkim chwalone. A takie zachowanie nie ma absolutnie nic wspólnego z asertywnością.

Bycie osobą asertywną:

  • jest konkretnym i stanowczym wyjściem poza schemat,
  • wiąże się z narażeniem się na krytykę,
  • może sprawić, że będziesz mniej lubiana,
  • może sprawić, że poczujesz się osobą samotną

Natomiast asertywność ma zalety, które moim zdaniem znaczniej bardziej przeważają nad wadami:

  • pozwala zbudować solidny fundament relacji samej ze sobą,
  • pozwoli Ci zdobyć szacunek do samej siebie,
  • mimo początkowego buntu innych osób, zyskasz w ich oczach szacunek i respekt,
  • pozwoli Ci wyraźnie wyznaczyć swoje granice i oczekiwać ich przestrzegania

W jakich sytuacjach warto wykazać się asertywnością?

Praktycznie w każdej, w której ktoś lub coś próbuje wkroczyć w Twoją strefę bezpieczeństwa. Jeżeli w kontaktach z drugą osobą wyraźnie odczuwasz dyskomfort, niepokój, czujesz się niepewnie lub nawet czujesz zagrożenie, jest to idealny moment by powiedzieć stanowcze NIE. Ważna informacja, o której musisz pamiętać: nigdy absolutnie nigdy nie musisz się z tego tłumaczyć. To jest Twoje zdanie, opinia czy stanowisko i jeżeli jest one w zgodzie z Tobą i Twoim systemem wartości, nikomu nie musisz tłumaczyć się ze swojego postępowania.

Przejdźmy do praktycznej strony asertywności czyli jak w realnym życiu zakomunikować, że na coś się nie zgadzamy czy czegoś nie akceptujemy. Pamiętaj o kilku podstawowych aspektach:

  • zawsze wyrażaj się uprzejmie ale stanowczo
  • szanuj swojego rozmówcę i wymagaj szacunku w zamian
  • komunikuj jasno swoje stanowisko
  • jasno określaj swoje granice i potrzeby
  • wypowiadaj się jasno jednocześnie szanuj poglądy i uczucia swojego rozmówcy.

Oto kilka przykładów asertywnych zdań wypowiedzianych w różnych sferach życia:

Sfera zawodowa:

Chciałabym omówić swoje wynagrodzenie, ponieważ czuję że moje obowiązki oraz posiadane kwalifikacje zasługują na podwyżkę”

Dziękuję, że o mnie pomyślałaś, jednak w tym momencie nie mam przestrzeni by wziąć na siebie dodatkowe obowiązki.

Sfera osobista:

Proszę nie przerywaj kiedy mówię, chciałabym dokończyć swoją myśl.

Czułabym się bardziej komfortowo, gdybyśmy ustalili podział obowiązków w naszym domu.

Podczas negocjacji:

Rozumiem Twoje oczekiwania jednak ze swojej strony mogę zaproponować takie rozwiązania czy ofertę

W zaistniałej sytuacji proponuję żebyśmy znaleźli rozwiązanie, które usatysfakcjonuje nas oboje.

Relacje społeczne:

Mam prawo do własnych opinii i wartości. Oczekuję, że będziesz je szanował/ła tak, jak ja to robię.

Nie dołączę do dyskusji na ten temat i proszę, żebyś to zrozumiał.

Asertywność jest umiejętnością której warto się nauczyć. Jest również umiejętnością, którą warto trenować tak długo aż stanie się dla Ciebie naturalna i będzie Ci przychodziła z lekkością. Praktykuj tak długo aż asertywność stanie się Twoim nawykiem.

Przekonania. Nasze czy nie nasze?

Przekonania. Nasze czy nie nasze?

W ostatnim czasie bardzo dużo mówi się o przekonaniach. Cieszę się, że mamy coraz większą świadomość tego, że przekonania są, że rzutują na nasze życie, najczęściej w negatywny sposób, że nad przekonaniami można pracować, że można je zmieniać. Ja w swojej pracy często o tym mówię i zwracam na to uwagę. Postanowiłam się temu ponownie przyjrzeć i przeanalizować moje dotychczasowe spojrzenie na ten temat.

Do tej pory uważałam, że przekonania nie są nasze. Byłam przekonana, że zostały nam wpojone przez inne osoby: przez rodziców, dziadków, nauczycieli, kolegów czy też partnerów. Dzisiaj patrzę na to z nieco innej perspektywy. Przekonania, które dotyczą nas samych, czy to się nam podoba czy też nie, są nasze. Tylko i wyłącznie. Owszem, mogły się pojawić w naszym życiu pod wpływem innych osób czy okoliczności ale są nasze. I to jest bardzo dobra wiadomość. Ponieważ skoro są nasze to my możemy z nimi zrobić ABSOLUTNIE WSZYSTKO. Skoro są nasze, to tylko od nas zależy co z nimi zrobimy i czy w ogóle cokolwiek zrobimy.

Przekonania, szczególnie te wieloletnie, są z nami tak długo, że nawet nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia. Niemalże wpisują się w nasze DNA. Latami żyjemy pod ich wpływem a nawet pod ich dyktando. Oczekujemy i pragniemy być wolnymi ludźmi, którzy świadomie podejmują własne decyzje i nawet nie mamy świadomości, że to tylko mrzonka i złudzenie. Bo decyzje podejmujemy i kierujemy swoim życiem pod wpływem cichego, ledwo słyszalnego głosu, jakim jest negatywne przekonanie zasiane nam wiele lat temu. Nieświadomie pozwoliliśmy mu wykiełkować i urosnąć do rozmiarów Baobabu. Co więcej nadal tego nie widzimy.

Dlatego rozwój osobisty i praca nad własnym mindsetem jest tak ważna. Kiedy stajemy się świadomymi ludźmi, kiedy wreszcie zaczynamy ostro wyraźnie widzieć świat, nagle dostrzegamy ten wielki Baobab i uświadamiamy sobie, że jest on przyczyną naszych kłopotów, problemów. Że przyczyny, szukaliśmy wszędzie, wśród najbliższych. Obarczaliśmy rząd, męża, żonę, rodziców, szkołę, ustrój, środowisko a nawet całą ludzkość. Kiedy przyczyna naszych niepowodzeń jest bliżej niż mogliśmy przypuszczać, czyli w nas samych.

Przekonania. Nasze czy nie nasze? - Agnieszka Boryna

Kiedy już to negatywne przekonanie odnajdziemy, odpowiedzialność jest w naszych rękach. Od nas zależy co z tym zrobimy i czy w ogóle cokolwiek zrobimy. Ale jeżeli chcesz żyć życiem marzeń, życiem na własnych warunkach, wygrać to życieprzeżyć je najpiękniej jak tylko się da to wzięcie odpowiedzialności jest absolutnie konieczne. Skoro podejmujesz rękawicę i jesteś gotowa by wygrać życie, to czas rozprawić się z negatywnymi przekonaniami.

Negatywne jak i pozytywne przekonania łączy jedna spójna rzecz. Oba posiadają ogromny ładunek energii. Oznacza to, że metoda gumki myszki absolutnie nie działa. Jeżeli coś ma ogromną moc, to nie da się tego bezpowrotnie usunąć. Przekonanie pozostanie, uśpione ale nadal obecne. To, co możemy zrobić to odwrócenie negatywnego przekonania na pozytywne. Czyli tym samym odwrócenie negatywnej energii na pozytywną.

Ćwiczenie: Jak radzić sobie z negatywnymi przekonaniami.

U mnie zawsze sprawdza się metoda białej, czystej kartki i długopisu. Znajdź ustronne miejsce, w którym będziesz tylko Ty i Twoje myśli. Wypisz na kartce to negatywne przekonanie, nad którym w danym momencie chcesz pracować. Następnie dobrze się zastanów i odpowiedz sobie na kilka pytań:

  • Kiedy to przekonanie pojawiło się w Twoim życiu. Nie musisz znać dokładnej daty i godziny.
  • Jakie towarzyszyły temu okoliczności i wydarzenia?
  • Czy dane przekonanie pojawiło się w Twoim umyśle pod wpływem drugiej osoby?
  • Jakie wywołuje w Tobie uczucia?

Wypisz wszystko, co tylko przychodzi Ci do głowy. Jeżeli pojawią się emocje, pozwól sobie je poczuć! Wyrzuć je w idealny dla Ciebie sposób. Płacz, krzyk, wściekłość, wszystko to, co przynosi Ci ulgę ale nie wyrządza krzywdy innym osobom czy stworzeniom wokół Ciebie.

Następnie weź drugą kartkę. Napisz na niej zaprzeczenie tamtych negatywnych przekonań. Odwróć, dokonaj transformacji negatywnej energii w pozytywną.

Przykład:

Negat: Popełniam mnóstwo błędów.

Pozytyw: Decyzje, które podejmuję są zawsze słuszne i zgodne ze mną a ich efekty prowadzą do mojego dobra.

A teraz weź pierwszą kartkę, tę na której wypisałaś negatywne przekonania i odpowiadałaś na pytania i ją spal. Najlepiej na świeżym powietrzu a popiół rozsyp wokół. Drugą kartkę umieść w takim miejscu, żebyś mogła często na nią spoglądać, tak często by Twój umysł podświadomy się nauczył nowych, pozytywnych przekonań pełnych pozytywnej energii.

Praca nad sobą i swoim mindsetem to proces, wytrwałość i systematyczność. Pamiętaj to nigdy nie jest wyrzeczenie. To jest inwestycja w samą siebie. Podobnie jak z treningiem na siłowni. Jedna wizyta nie uczyni z Ciebie sportowca roku. Podobnie z treningiem z rozwoju osobistego. By zauważyć różnicę musisz dać sobie czas, cierpliwość i uwagę. Czy warto podjąć ten wysiłek? Jak cholera warto. Bo życie jest jedno i warto je przeżyć najpiękniej jak to tylko możliwe.

Skuteczne wyznaczanie granic

Skuteczne wyznaczanie granic

Teoretycznie wiemy o tym wszyscy, praktycznie tylko nieliczni te granice wyznaczają, jasno je komunikują i ich przestrzegają. Pytanie do Ciebie – do której grupy chcesz należeć. Jeżeli chcesz skutecznie wyznaczać swoje granice, to zapraszam Cię do dalszej lektury.

Tytuł tego wpisu brzmi dumnie ale czym w praktyce są rzeczone granice? Opiszę Ci moje spojrzenie na ten temat. Granice są wyznacznikiem Twojej strefy bezpieczeństwa. Są miejscem, którego przekroczenie jest dla Ciebie niewygodne, bolesne i wzbudzające niepokój. Jest to miejsce, które pozwala zachować Twój spokój i właśnie poczucie bezpieczeństwa. Granice powinnaś wyznaczyć w każdej strefie swojego życia: w strefie prywatnej, zawodowej ale również przed samą sobą. Bo tak jak inni uczą się respektować Twoje granice, często Ty sama tego nie robisz.

Granice podobnie jak pierwsze wrażenie – wyznaczysz je podczas pierwszego kontaktu z nowo poznaną osobą. Nie oznacza to, że jak tego nie zrobiłaś, to już nie zrobisz. Zrobisz ale będzie to dużo trudniejsze i będzie od Ciebie wymagało więcej pracy i wykazania siły charakteru. Żeby zaoszczędzić sobie niepotrzebnego wysiłku, rekomenduję by granice wyznaczać już przy pierwszym kontakcie z drugim człowiekiem.

Co się dzieje, kiedy ktoś przekroczy Twoje granice lub gdy to Ty zrobisz to samo w kontakcie z drugą osobą?

  • pojawia się uczucie frustracji
  • zagrożenia
  • gniew
  • złość
  • występuje realne ryzyko konfliktu
Jak skutecznie wyznaczać swoje granice - Agnieszka Boryna

Co więcej, te same uczucia pojawia się, kiedy ktoś przekroczy Twoje granice, których Ty głośno nie wyznaczyłaś. Różnica będzie polegała wyłącznie na tym, że powyższe uczucia będą odnosiły się wyłącznie do Ciebie. Będziesz miała pretensje wyłączne do siebie, że druga osoba nie przestrzega Twoich granic. Nie możesz wtedy oczekiwać od innych że będą respektowali Twoje granice skoro oni nawet o nich nie wiedzą lub nie mają świadomości gdzie one się znajdują.

Oto jak skutecznie wyznaczać swoje granice:

  • Wyznacz swoje życiowe wartości

Musisz wiedzieć dokąd zmierzasz. Kiedy znasz swoje wartości łatwiej jest Ci podjąć dobre decyzje. Znając swoje wartości wiesz gdzie przebiega Twoja granica.

  • Bądź świadoma swoich emocji i uczuć

To pozwoli Ci błyskawicznie rozpoznać moment, kiedy ktoś narusza Twoje granice. Doskonale zrozumiesz dlaczego w danym momencie pojawiają się u Ciebie takie uczucia.

  • Komunikacja i asertywność

Jasno mów o swoich możliwościachgranicach. Co więcej nie bój się oczekiwać i wymagać od innych by respektowali Twoje granice.

  • Nie bój się mówić słowo NIE

Pozornie trudne a praktycznie jedna z łatwiejszych aktywności. Jasno i stanowczo wypowiedziane słowo NIE potrafi drugą osobę przywołać do przysłowiowego pionu. Pokazuję i komunikuje w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości, że Twoje granice zostały naruszone.

  • Naucz się rozpoznawać sygnały ostrzegawcze

Są to drobne i delikatne sytuacje, które nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że druga osoba próbuje naruszyć Twoje granice i sprawdza na ile może sobie pozwolić.

  • Elastyczność granic

Twoje granice nie są z betonu i wyznaczone raz na zawsze. Może się okazać, że życie napisze swój scenariusz i konieczna będzie ich lekka modyfikacja. Nie ma w tym nic złego o ile jest to zgodne z Twoimi wartościami i celami a przede wszystkim odbywa się za Twoją świadomą decyzją.

Przestrzeganie granic jest oznaką szacunku zarówno do innych jak i do nas samych. Pozwala zachować równowagę wewnętrzną jaki i dobrą relację z samą sobą i innymi.