Asertywność jest umiejętnością na miarę XXI wieku. Jest również pożądaną cechą w życiu prywatnym jak i w zawodowym oraz wśród przedsiębiorców. Mówi się o niej wyjątkowo często lecz tylko nieliczni potrafią korzystać z niej z wyjątkową lekkością i sprawnością. Jest to umiejętność powiedzenia stanowczego „NIE” zarówno w sytuacjach które w jakiś sposób są dla Ciebie niewygodne oraz w relacjach międzyludzkich.
Z asertywnością znacznie częściej mają problem kobiety. Możliwe, ze bierze to początek w naszym dzieciństwie. Kiedy byłyśmy małymi dziewczynkami wychowywano nas w nurcie „bądź grzeczna”, „nie rozrabiaj”, „bądź miła”. A my chciałyśmy być lubiane i przede wszystkim chwalone. A takie zachowanie nie ma absolutnie nic wspólnego z asertywnością.
Bycie osobą asertywną:
jest konkretnym i stanowczym wyjściem poza schemat,
wiąże się z narażeniem się na krytykę,
może sprawić, że będziesz mniej lubiana,
może sprawić, że poczujesz się osobą samotną
Natomiast asertywność ma zalety, które moim zdaniem znaczniej bardziej przeważają nad wadami:
pozwala zbudować solidny fundament relacji samej ze sobą,
pozwoli Ci zdobyć szacunek do samej siebie,
mimo początkowego buntu innych osób, zyskasz w ich oczach szacunek i respekt,
pozwoli Ci wyraźnie wyznaczyć swoje granice i oczekiwać ich przestrzegania
W jakich sytuacjach warto wykazać się asertywnością?
Praktycznie w każdej, w której ktoś lub coś próbuje wkroczyć w Twoją strefę bezpieczeństwa. Jeżeli w kontaktach z drugą osobą wyraźnie odczuwasz dyskomfort, niepokój, czujesz się niepewnie lub nawet czujesz zagrożenie, jest to idealny moment by powiedzieć stanowcze NIE. Ważna informacja, o której musisz pamiętać: nigdy absolutnie nigdy nie musisz się z tego tłumaczyć. To jest Twoje zdanie, opinia czy stanowisko i jeżeli jest one w zgodzie z Tobą i Twoim systemem wartości, nikomu nie musisz tłumaczyć się ze swojego postępowania.
Przejdźmy do praktycznej strony asertywności czyli jak w realnym życiu zakomunikować, że na coś się nie zgadzamy czy czegoś nie akceptujemy. Pamiętaj o kilku podstawowych aspektach:
zawsze wyrażaj się uprzejmie ale stanowczo
szanuj swojego rozmówcę i wymagaj szacunku w zamian
komunikuj jasno swoje stanowisko
jasno określaj swoje granice i potrzeby
wypowiadaj się jasno jednocześnie szanuj poglądy i uczucia swojego rozmówcy.
Oto kilka przykładów asertywnych zdań wypowiedzianych w różnych sferach życia:
Sfera zawodowa:
Chciałabym omówić swoje wynagrodzenie, ponieważ czuję że moje obowiązki oraz posiadane kwalifikacje zasługują na podwyżkę”
Dziękuję, że o mnie pomyślałaś, jednak w tym momencie nie mam przestrzeni by wziąć na siebie dodatkowe obowiązki.
Sfera osobista:
Proszę nie przerywaj kiedy mówię, chciałabym dokończyć swoją myśl.
Czułabym się bardziej komfortowo, gdybyśmy ustalili podział obowiązków w naszym domu.
Podczas negocjacji:
Rozumiem Twoje oczekiwania jednak ze swojej strony mogę zaproponować takie rozwiązania czy ofertę
W zaistniałej sytuacji proponuję żebyśmy znaleźli rozwiązanie, które usatysfakcjonuje nas oboje.
Relacje społeczne:
Mam prawo do własnych opinii i wartości. Oczekuję, że będziesz je szanował/ła tak, jak ja to robię.
Nie dołączę do dyskusji na ten temat i proszę, żebyś to zrozumiał.
Asertywność jest umiejętnością której warto się nauczyć. Jest również umiejętnością, którą warto trenować tak długo aż stanie się dla Ciebie naturalna i będzie Ci przychodziła z lekkością. Praktykuj tak długo aż asertywność stanie się Twoim nawykiem.
W ostatnim czasie bardzo dużo mówi się o przekonaniach. Cieszę się, że mamy coraz większą świadomość tego, że przekonania są, że rzutują na nasze życie, najczęściej w negatywny sposób, że nad przekonaniami można pracować, że można je zmieniać. Ja w swojej pracy często o tym mówię i zwracam na to uwagę. Postanowiłam się temu ponownie przyjrzeć i przeanalizować moje dotychczasowe spojrzenie na ten temat.
Do tej pory uważałam, że przekonania nie są nasze. Byłam przekonana, że zostały nam wpojone przez inne osoby: przez rodziców, dziadków, nauczycieli, kolegów czy też partnerów. Dzisiaj patrzę na to z nieco innej perspektywy. Przekonania, które dotyczą nas samych, czy to się nam podoba czy też nie, są nasze. Tylko i wyłącznie. Owszem, mogły się pojawić w naszym życiu pod wpływem innych osób czy okoliczności ale są nasze. I to jest bardzo dobra wiadomość. Ponieważ skoro są nasze to my możemy z nimi zrobić ABSOLUTNIEWSZYSTKO. Skoro są nasze, to tylko od nas zależy co z nimi zrobimy i czy w ogóle cokolwiek zrobimy.
Przekonania, szczególnie te wieloletnie, są z nami tak długo, że nawet nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia. Niemalże wpisują się w nasze DNA. Latami żyjemy pod ich wpływem a nawet pod ich dyktando. Oczekujemy i pragniemy być wolnymi ludźmi, którzy świadomie podejmują własne decyzje i nawet nie mamy świadomości, że to tylko mrzonka i złudzenie. Bo decyzje podejmujemy i kierujemy swoim życiem pod wpływem cichego, ledwo słyszalnego głosu, jakim jest negatywne przekonanie zasiane nam wiele lat temu. Nieświadomie pozwoliliśmy mu wykiełkować i urosnąć do rozmiarów Baobabu. Co więcej nadal tego nie widzimy.
Dlatego rozwój osobisty i praca nad własnym mindsetem jest tak ważna. Kiedy stajemy się świadomymi ludźmi, kiedy wreszcie zaczynamy ostro wyraźnie widzieć świat, nagle dostrzegamy ten wielki Baobab i uświadamiamy sobie, że jest on przyczyną naszych kłopotów, problemów. Że przyczyny, szukaliśmy wszędzie, wśród najbliższych. Obarczaliśmy rząd, męża, żonę, rodziców, szkołę, ustrój, środowisko a nawet całą ludzkość. Kiedy przyczyna naszych niepowodzeń jest bliżej niż mogliśmy przypuszczać, czyli w nas samych.
Kiedy już to negatywne przekonanie odnajdziemy, odpowiedzialność jest w naszych rękach. Od nas zależy co z tym zrobimy i czy w ogóle cokolwiek zrobimy. Ale jeżeli chcesz żyć życiem marzeń, życiemna własnych warunkach, wygrać to życie i przeżyć je najpiękniej jak tylko się da to wzięcie odpowiedzialności jest absolutnie konieczne. Skoro podejmujesz rękawicę i jesteś gotowa by wygraćżycie, to czas rozprawić się z negatywnymiprzekonaniami.
Negatywne jak i pozytywneprzekonania łączy jedna spójna rzecz. Oba posiadają ogromny ładunekenergii. Oznacza to, że metoda gumki myszki absolutnie nie działa. Jeżeli coś ma ogromną moc, to nie da się tego bezpowrotnie usunąć. Przekonanie pozostanie, uśpione ale nadal obecne. To, co możemy zrobić to odwrócenienegatywnegoprzekonania na pozytywne. Czyli tym samym odwrócenie negatywnej energii na pozytywną.
Ćwiczenie: Jak radzić sobie z negatywnymi przekonaniami.
U mnie zawsze sprawdza się metoda białej, czystej kartki i długopisu. Znajdź ustronne miejsce, w którym będziesz tylko Ty i Twoje myśli. Wypisz na kartce to negatywne przekonanie, nad którym w danym momencie chcesz pracować. Następnie dobrze się zastanów i odpowiedz sobie na kilka pytań:
Kiedy to przekonanie pojawiło się w Twoim życiu. Nie musisz znać dokładnej daty i godziny.
Jakie towarzyszyły temu okoliczności i wydarzenia?
Czy dane przekonanie pojawiło się w Twoim umyśle pod wpływem drugiej osoby?
Jakie wywołuje w Tobie uczucia?
Wypisz wszystko, co tylko przychodzi Ci do głowy. Jeżeli pojawią się emocje, pozwól sobie je poczuć! Wyrzuć je w idealny dla Ciebie sposób. Płacz, krzyk, wściekłość, wszystko to, co przynosi Ci ulgę ale nie wyrządza krzywdy innym osobom czy stworzeniom wokół Ciebie.
Następnie weź drugą kartkę. Napisz na niej zaprzeczenie tamtych negatywnychprzekonań. Odwróć, dokonaj transformacji negatywnej energii w pozytywną.
Przykład:
Negat: Popełniam mnóstwo błędów.
Pozytyw: Decyzje, które podejmuję są zawsze słuszne i zgodne ze mną a ich efekty prowadzą do mojego dobra.
A teraz weź pierwszą kartkę, tę na której wypisałaś negatywne przekonania i odpowiadałaś na pytania i ją spal. Najlepiej na świeżym powietrzu a popiół rozsyp wokół. Drugą kartkę umieść w takim miejscu, żebyś mogła często na nią spoglądać, tak często by Twój umysł podświadomy się nauczył nowych, pozytywnych przekonań pełnych pozytywnej energii.
Praca nad sobą i swoimmindsetem to proces, wytrwałość i systematyczność. Pamiętaj to nigdy nie jest wyrzeczenie. To jest inwestycja w samą siebie. Podobnie jak z treningiem na siłowni. Jedna wizyta nie uczyni z Ciebie sportowca roku. Podobnie z treningiem z rozwoju osobistego. By zauważyć różnicę musisz dać sobie czas, cierpliwość i uwagę. Czy warto podjąć ten wysiłek? Jak cholera warto. Bo życie jest jedno i warto je przeżyć najpiękniej jak to tylko możliwe.
Teoretycznie wiemy o tym wszyscy, praktycznie tylko nieliczni te granice wyznaczają, jasno je komunikują i ich przestrzegają. Pytanie do Ciebie – do której grupy chcesz należeć. Jeżeli chcesz skutecznie wyznaczać swoje granice, to zapraszam Cię do dalszej lektury.
Tytuł tego wpisu brzmi dumnie ale czym w praktyce są rzeczone granice? Opiszę Ci moje spojrzenie na ten temat. Granice są wyznacznikiem Twojej strefy bezpieczeństwa. Są miejscem, którego przekroczenie jest dla Ciebie niewygodne, bolesne i wzbudzające niepokój. Jest to miejsce, które pozwala zachować Twój spokój i właśnie poczucie bezpieczeństwa. Granice powinnaś wyznaczyć w każdej strefie swojego życia: w strefie prywatnej, zawodowej ale również przed samą sobą. Bo tak jak inni uczą się respektować Twoje granice, często Ty sama tego nie robisz.
Granice podobnie jak pierwsze wrażenie – wyznaczysz je podczas pierwszego kontaktu z nowo poznaną osobą. Nie oznacza to, że jak tego nie zrobiłaś, to już nie zrobisz. Zrobisz ale będzie to dużo trudniejsze i będzie od Ciebie wymagało więcej pracy i wykazania siły charakteru. Żeby zaoszczędzić sobie niepotrzebnego wysiłku, rekomenduję by granice wyznaczać już przy pierwszym kontakcie z drugim człowiekiem.
Co się dzieje, kiedy ktoś przekroczy Twoje granice lub gdy to Ty zrobisz to samo w kontakcie z drugą osobą?
pojawia się uczucie frustracji
zagrożenia
gniew
złość
występuje realne ryzyko konfliktu
Co więcej, te same uczucia pojawia się, kiedy ktoś przekroczy Twoje granice, których Ty głośno nie wyznaczyłaś. Różnica będzie polegała wyłącznie na tym, że powyższe uczucia będą odnosiły się wyłącznie do Ciebie. Będziesz miała pretensje wyłączne do siebie, że druga osoba nie przestrzega Twoich granic. Nie możesz wtedy oczekiwać od innych że będą respektowali Twoje granice skoro oni nawet o nich nie wiedzą lub nie mają świadomości gdzie one się znajdują.
Oto jak skutecznie wyznaczać swoje granice:
Wyznacz swoje życiowe wartości
Musisz wiedzieć dokąd zmierzasz. Kiedy znasz swoje wartości łatwiej jest Ci podjąć dobre decyzje. Znając swoje wartości wiesz gdzie przebiega Twoja granica.
Bądź świadoma swoich emocji i uczuć
To pozwoli Ci błyskawicznie rozpoznać moment, kiedy ktoś narusza Twoje granice. Doskonale zrozumiesz dlaczego w danym momencie pojawiają się u Ciebie takie uczucia.
Komunikacja i asertywność
Jasno mów o swoich możliwościach i granicach. Co więcej nie bój się oczekiwać i wymagać od innych by respektowali Twoje granice.
Nie bój się mówić słowo NIE
Pozornie trudne a praktycznie jedna z łatwiejszych aktywności. Jasno i stanowczo wypowiedziane słowo NIE potrafi drugą osobę przywołać do przysłowiowego pionu. Pokazuję i komunikuje w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości, że Twoje granice zostały naruszone.
Naucz się rozpoznawać sygnały ostrzegawcze
Są to drobne i delikatne sytuacje, które nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że druga osoba próbuje naruszyć Twoje granice i sprawdza na ile może sobie pozwolić.
Elastyczność granic
Twoje granice nie są z betonu i wyznaczone raz na zawsze. Może się okazać, że życie napisze swój scenariusz i konieczna będzie ich lekka modyfikacja. Nie ma w tym nic złego o ile jest to zgodne z Twoimi wartościami i celami a przede wszystkim odbywa się za Twoją świadomą decyzją.
Przestrzeganie granic jest oznaką szacunku zarówno do innych jak i do nas samych. Pozwala zachować równowagę wewnętrzną jaki i dobrą relację z samą sobą i innymi.
Autentyczność jest ogromnym wyzwaniem dla dzisiejszego społeczeństwa. W dobie pozorów, sztuczności czy perfekcjonizmu, bycie osobą autentyczną wymaga sporo odwagi. Wyłamanie się z ogólnie przyjętych ram, zrzucenie maski pozorów i pokazanie światu swojego prawdziwego JA, będzie nie lada wyzwaniem. Czy warto być autentycznąosobą? Moim zdaniem tak ale ocenę pozostawiam Tobie.
Oto powody dla których udajemy kogoś kim nie jesteśmy:
brak pewności siebie,
brak wiary we własne możliwości,
poczucie bycia gorszą,
niedoceniane siebie
To aspekty, które sprawiają, że zaczynasz kreować siebie na nowo. Zupełnie jakbyś próbowała stworzyć swojego awatara o nowych, idealnych cechach i predyspozycjach. O ile praca nad własnym ja, stawanie się lepszą wersją siebie jest procesem w pełni świadomym i jak najbardziej pożądanym, o tyle brak kontroli nad tym procesem i bezrefleksyjne zatracenie się w nim prowadzi właśnie do utraty swojej unikalności.
Wskazówki, które pozwolą Ci zachować, ukształtować a nawet rozwinąć Twoją autentyczność:
Pozostań w zgodzie ze sobą.
To jedna z najważniejszych składowych bycia autentyczną. Musisz znać swoje wartości życiowe. Dzięki temu zrozumiesz dlaczego podejmujesz takie a nie inne decyzje oraz myślisz w określony sposób.
Relacja ze sobą
Jest najważniejszą relacją w Twoim życiu. Dlaczego? Bo jeżeli zrozumiesz, polubisz a w konsekwencji pokochasz samą siebie, będziesz odnosiła się z szacunkiem do siebie, to stworzysz fundament dla relacji z innymi.
Akceptacja samej siebie – swoich wad czy słabych stron
Więcej o akceptacji pisałam tutaj. Uświadom sobie jaki jest Twój punkt wyjścia. Czy jest coś, co chciałabyś zmienić, poprawić, udoskonalić. Jeżeli tak jest, to akceptacja będzie punktem wyjścia do budowania nowej siebie.
Podejmowanie własnych decyzji
Kiedy jesteś autentyczna, nie potrzebujesz pytać innych o zdanie i prosić o pomoc w podjęciu decyzji. Możesz się oczywiście konsultować ale nie wyręczasz się innymi w procesie decyzyjnym. Osoba autentyczna często idzie pod prąd i wbrew utartym poglądom i nie boi się łamać utarte schematy. To że inni grupowo i bez refleksyjnie biegną w ogień – nie oznacza, że masz robić to samo. Nawet jeśli miałabyś pozostać samotna.
Wyrażanie siebie w działaniu
Za słowami idą czyny. Nie ma nic bardziej irytującego niż osoba, która myśli, mówi i robi co innego. Osoba autentyczna w swoim postępowaniu jest konsekwentna, spójna i zgodna ze sobą.
Postaw na rozwój
Autentyczność to też potrzeba nauki, udoskonalanie siebie, stawania się osobą lepszą – zawsze w zgodzie ze sobą a nie pod presją otoczenia.
W dzisiejszych czasach autentyczność jest cechą wręcz unikalną i mocno pożądaną. Zwróć uwagę, że sami szukamy osób szczerych i prawdziwych. Uczymy się, czerpiemy wiedzę czy też inspirujemy od osób, które wykazują się takimi właśnie cechami. W życiu codziennym, w mediach czy w social mediach, jesteśmy zalewani wszystkim co sztuczne i niespójne. Dlatego szukamy oryginalności. Czasem możesz poczuć strach przed postępowaniem w zgodzie ze sobą. Nie raz pomyślisz, że dla świętego spokoju wyrazisz opinię albo neutralną albo taką jak inni, mimo iż kompletnie się z nią nie zgadzasz. To twój wybór ale pamiętaj, że możesz się poczuć źle ze sobą i mieć wyrzuty sumienia. I pytanie co ma większą cenę: poczucie winy w stosunku do siebie czy zadowalanie innych?
Zachęcam Cię do podzielenia się swoimi myślami na temat autentyczności. Jakie wyzwania napotykasz? Jakie kroki podjęłaś, aby być bardziej autentyczną w życiu codziennym? Dyskusja na ten temat może być inspirująca i pomocna dla wszystkich, którzy pragną odnaleźć własną autentyczną drogę.
Ten post, mimo iż zaczyna się dosyć kontrowersyjnie, nie dotyczy przemocy fizycznej ani przemocy psychicznej. W tej historii katem są sytuacje, okoliczności czasem również ludzie. Ludzie, którzy często działają nie do końca świadomie ale za naszym przyzwoleniem. Ofiarą są osoby, które straciły kontrolę nad własnym życiem i oddały swój los w ręce przypadku. Pytanie do Ciebie czy już sam wstęp brzmi dla Ciebie znajomo? Jeśli tak – zostań ze mną do końca. Możliwe, że zaproponowane przeze mnie rozwiązanie okaże się dla Ciebie pomocne.
Jeżeli w życiu czujesz się przytłoczona, nieszczęśliwa a natłok wydarzeń sprawia, że nie widzisz wyjścia z trudnej sytuacji, to prawdopodobnie trochę sama wpakowałaś się w takie położenie. Brutalne ale prawdziwe. Kobiety zdecydowanie zbyt często przeładowują swój kalendarz i listę zadań do zrobienia. Wielu mężczyzn jeden dzień z kalendarza kobiety, rozpisaliby na co najmniej tydzień. Ale wojowniczka podejmuje wyzwanie i zaczyna boksować się sama ze sobą. Notorycznie podnosząc sobie poprzeczkę. By zrealizować swoje zadania zazwyczaj wstanie wcześniej, zapisze się na KOLEJNY kurs z zarządzania sobą w czasie, w ciągu dnia złapie w locie coś do przegryzienia, wypije 10-tą kawę i 3 yerbę by dodać sobie energii. Przerwa? Tylko na siku i absolutnie nic więcej, co wymagałoby czasu. Po powrocie do domu jeszcze ugotuje 2-daniowy obiad z deserem, nastawi pranie, pomoże w lekcjach dokończy zadania, których nie zdążyła w pracy i około 23.00 padnie nieprzytomna z modną i polecaną ostatnio książką z rozwoju osobistego na nosie. I następnego dnia to samo. I tak dzień po dniu. A ja się pytam i jak długo da jeszcze radę? Ile wytrzyma mentalnie i ile jeszcze zniesie jej organizm?
Przyjdzie moment kiedy wybuchnie i za stan faktyczny obarczy wszystko i wszystkich a siebie postawi w roli ofiary. Ludzie dookoła mogą wejść w rolę kata, zupełnie nieświadomie. Bo jeżeli bezrefleksyjnie bierzesz na siebie niemal wszystkie zadania tego świata, inni mają prawo podejrzewać, że dajesz radę. A Ty jesteś już na granicy wytrzymałości.
Jak wyjść z roli ofiary? Przede wszystkim musisz zapytać samą siebie czy tego chcesz? Czy Twoje aktualne położenie Ci nie odpowiada? Czy potrzebujesz wprowadzić zmiany do swojego życia? Jeżeli odpowiedziałaś twierdząco na każde z tych pytań, dam Ci 6 wskazówek jak wyjść z roli ofiary i odzyskać kontrolę nad własnym życiem.
1.Wyznacz swoje granice
W kontaktach z innymi, zarówno na podłożu prywatnym jak i zawodowym, ważne jest jasne wyznaczenie swoich granic. Jasno komunikuj i przede wszystkim nie bój się określać zakres zarówno swoich obowiązków jak i możliwości. Głośno mów o swoich oczekiwaniach wobec współpracowników i członków rodziny. Nie bój się mówić o swoich potrzebach i je realizuj.
2.Deleguj zadania
Jest to zarówno prosta jak i niełatwa umiejętność. Zdejmij z siebie część obowiązków i zadań. Te, które nie wymagają Twojego udziału, sceduj na współpracowników i domowników.
3. Naucz się odpoczywać
Uświadom sobie, że zarówno odpoczynek jak i relaks są częścią naszej fizjologii. Są wręcz niezbędne by móc w pełni sił wracać do pracy i innych aktywności. Jest to moment, w którym organizm się regeneruje i musisz dać mu taką możliwość.
4. Mów o swoich sukcesach i osiągnięciach
Nigdy nie umniejszaj swoich zasług i sukcesów. Jasno komunikuj co udało Ci się zrealizować i jakie cele osiągnąć. Mamy jako społeczeństwo problem z mówieniem o naszych zaletach i osiągnięciach. Od dziecka jesteśmy wychowywani w nurcie „Samochwała w kącie stała i …” i kiedy przychodzi wymienić swoje zasługi i dokonania – mamy pustkę w głowie. Dlatego zacznij od wypisania wszystkich rzeczy, które udało Ci się zrealizować a następnie naucz się o nich mówić.
5. Asertywność
To umiejętność na miarę XXI wieku i jedna z najbardziej pożądanych cech wśród pracowników kadry menadżerskiej. Osobiście uważam, że to umiejętność, którą powinien posiąść każdy niezależnie od zajmowanego stanowiska. Warta wdrożenia zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym. Jest to umiejętność mówienia słowa „nie” oraz efektywnego odmawiania. Jeżeli chcesz zdjąć z siebie natłok obowiązków, musisz nauczyć się odmawiania przyjmowania kolejnych zadań. W życiu zawodowym pomoże Ci t zachować równowagę pomiędzy stanowczością a współpracą z innymi.
6. Szanuj siebie
Szanuj siebie, swój organizm i psychikę. Odnoś się do siebie z szacunkiem i tego samego oczekuj od innych. Nawet w żartach nie mów do siebie „ale ze mnie wariatka”, „ale jestem głupia”, „znowu coś schrzaniłam”. Dla Ciebie to może być żart ale Twoja podświadomość rejestruje to na serio i nim się zorientujesz Twoje poczucie własnej wartości mocno się obniży. Kiedy zaczniesz dbać o komfort swojego życia, higienę życia, odpoczynek i konsekwentnie będziesz respektowała swoje granice, inni zrobią to samo.
Jeżeli pozwalasz by okoliczności, ludzie i zdarzenia wpływały na Twoje samopoczucie, to jesteś ofiarą.
Jeżeli stawiasz się w roli ofiary to musisz mieć świadomość, że kat zawsze się znajdzie. Dotyczy to każdej dziedziny życia. Katem może być absolutnie Każdy – jeśli tylko na to pozwolisz. Wybór zawsze należy do Ciebie. Jeżeli chcesz od życia więcej to zawalcz o to. Nic samo się nie wydarzy a kasza manna z nieba nie spadnie.