Love bombing – gdy „miłość” staje się manipulacją

Love Bombing - Agnieszka Boryna
Czy kiedykolwiek miałaś wrażenie, że na początku nowej relacji jesteś wręcz zalewana falą czułości, atencją, wiadomościami, telefonami, prezentami? Że wszystko jest „zbyt piękne, by mogło być prawdziwe”? Jeśli tak, być może doświadczyłaś zjawiska, które psychologia nazywa love bombingiem – czyli bombardowaniem miłością. Dla wielu kobiet brzmi to jak spełnienie marzeń – ktoś nareszcie się stara, adoruje, zapewnia o swoich uczuciach, codziennie […]

Czy kiedykolwiek miałaś wrażenie, że na początku nowej relacji jesteś wręcz zalewana falą czułości, atencją, wiadomościami, telefonami, prezentami? Że wszystko jest „zbyt piękne, by mogło być prawdziwe”? Jeśli tak, być może doświadczyłaś zjawiska, które psychologia nazywa love bombingiem – czyli bombardowaniem miłością.

Dla wielu kobiet brzmi to jak spełnienie marzeń – ktoś nareszcie się stara, adoruje, zapewnia o swoich uczuciach, codziennie zasypuje Cię smsami, zaprasza na romantyczne kolacje, pojawia się z bukietem kwiatów i już po kilku tygodniach mówi, że jesteś kobietą jego życia. Czasem po miesiącu lub dwóch pada propozycja wspólnego mieszkania, wyjazdu za granicę, planów na przyszłość, dzieci.

Wszystko dzieje się bardzo szybko. Nawet za szybko.

Love bombing – czyli jak działa emocjonalny rollercoaster

Love bombing to forma manipulacji, której celem jest przywiązanie Cię do siebie poprzez nadmiar pozytywnych bodźców. Sprawia, że zaczynasz czuć się wyjątkowa, wybrana, obdarzona czymś niezwykłym. Trudno w tym momencie dostrzec, że coś może być „nie tak”, bo przecież wszystko wygląda idealnie, tak jak o tym zawsze marzyłaś.

Ale po chwilowej euforii zaczynają pojawiać się znaki ostrzegawcze. Czujesz się przytłoczona, zdezorientowana. Z jednej strony – otrzymujesz wszystko to, o czym marzyłaś: uwagę, uczucia, czułość. Z drugiej – wewnętrznie czujesz niepokój, jakby ktoś naruszał Twoje granice. Masz wrażenie, że tracisz kontrolę nad własnym życiem. Każdego dnia jesteś „z kimś”, ale coraz mniej jesteś ze sobą.

Jednak – jak wiele kobiet – zamiast zaufać swojej intuicji, zaczynasz dostosowywać się. Bo przecież nie chcesz być niewdzięczna. Nie chcesz „popsuć” tej pięknej atmosfery. Tłumaczysz sobie, że może jesteś zbyt zamknięta, że nie jesteś przyzwyczajona do czułości. A przecież każda kobieta marzy o mężczyźnie, który ją adoruje.

Moment zwrotny: kiedy on już „Cię ma”

Osoba stosująca love bombing ma zazwyczaj jeden cel – zdobyć Twoje pełne zaangażowanie. Kiedy widzi, że jesteś już „jego”, zaczyna się coś zmieniać. Wiadomości stają się rzadsze. Przestaje się starać. Znika entuzjazm. Może zacząć się chłód emocjonalny, krytyka, nawet gaslighting.

W pewnym momencie może dojść do nagłego zwrotu – on mówi, że „coś się wypaliło”, że „nie czuje już tego samego”, że „potrzebuje przestrzeni”. Albo po prostu znika. A Ty zostajesz z poczuciem winy, dezorientacją, żalem. Zadajesz sobie pytanie: „Co zrobiłam źle?”

Odpowiedź brzmi: nic. To nie Ty byłaś zbyt mało czuła. To nie Ty za bardzo się zaangażowałaś. To nie Twoja wina. To on od początku grał w grę, w której nie znałaś zasad.

Love bombing to nie miłość – to manipulacja

Miłość rozwija się stopniowo. Tworzy się zaufanie, przestrzeń do poznania siebie nawzajem. Tymczasem love bombing to zmasowany atak emocjonalny, mający na celu szybkie uzależnienie Cię emocjonalnie od partnera i zdobycie wpływu. To nie troska – to kontrola przebrana za czułość.

To zjawisko szczególnie dotyka kobiet, które są empatyczne, gotowe na relację, spragnione czułości. Czasem wystarczy, że wcześniej przeszłaś trudne relacje, rozwód, rozstanie lub żyjesz w przekonaniu, że „musisz się postarać, żeby zasłużyć na miłość”.

Dlaczego to ważne, by o tym mówić?

Bo nie jesteś sama. Bo tysiące kobiet doświadczyło tego samego. I nadal się obwiniają, wstydzą, milczą.

Dlatego ten tekst ma Cię nie tylko uświadomić, ale też obudzić. Miłość to nie presja. Nie intensywność od pierwszego dnia. Nie szybkie deklaracje. Miłość to proces. W zdrowej relacji masz prawo powiedzieć „stop”, kiedy coś jest za szybkie, za intensywne, za bardzo i za mocno angażujące. Masz prawo do swoich emocji. Masz prawo czuć, reagować i wyznaczać swoje granice. I wreszcie masz pełne prawo by powiedzieć „STOP”, „DOSYĆ”.

Masz prawo zawalczyć o siebie

Jeśli coś w tym tekście z Tobą rezonuje, jeśli rozpoznajesz siebie – to znak, że warto zatrzymać się i przyjrzeć swoim emocjom. Porozmawiać z kimś zaufanym. Sięgnąć po wsparcie. Odzyskać kontrolę nad tym, co czujesz.

Love bombing to nie Twoja wina. Ale decyzja, co z tym zrobisz – już należy do Ciebie.

Zasługujesz na prawdziwą miłość. Nie na iluzję.


Agnieszka Boryna
Autorka kursu dla kobiet Kobieta Niemożliwa. Pasjonatka zdrowego stylu życia. Pozytywnie nastawiona do życia. Obsesyjnie podążająca za swoim rozwojem osobistym. Pełna energii i przewlekle głodna życia. Uczy inne kobiety jak stać się autorką swojej biograf, żyć na własnych warunkach i osiągać to, co dla innych niemożliwe.

Sprawdź te powiązane posty

Red flags, na które trzeba uważać!

Red flags, na które trzeba uważać!

Relacje potrafią być piękne, rozwijające i pełne wsparcia… ale tylko wtedy, gdy opierają się na wzajemnym szacunku, odpowiedzialności i dojrzałości. Niestety wiele kobiet ignoruje niepokojące sygnały na początku, tłumacząc je „zauroczeniem”, „stresem w pracy” partnera...

czytaj dalej
Nie idealizuj swojego ex.

Nie idealizuj swojego ex.

Rozstanie boli. Nawet jeśli to była Twoja decyzja, nawet jeśli rozum mówi, że tak było lepiej – serce potrafi zaskoczyć. Zamiast ulgi pojawia się tęsknota, a za nią… idealizacja. Zaczynasz wspominać dobre chwile, tęsknić za czułymi gestami, śmiechem, wspólnymi...

czytaj dalej
Odczarujmy Coaching

Odczarujmy Coaching

Coaching był czymś, co zawsze mocno mnie interesowało. Jeśli obserwujesz mnie już jakiś czas to pewnie zauważyłaś, że rozwój osobisty jest moją pasją. Natomiast chciałam robić to najlepiej jak to możliwe, w zgodzie ze swoimi wartościami, mając na względzie dobro i...

czytaj dalej
Przekonania. Nasze czy nie nasze?

Przekonania. Nasze czy nie nasze?

W ostatnim czasie bardzo dużo mówi się o przekonaniach. Cieszę się, że mamy coraz większą świadomość tego, że przekonania są, że rzutują na nasze życie, najczęściej w negatywny sposób, że nad przekonaniami można pracować, że można je zmieniać. Ja w swojej pracy często...

czytaj dalej

0 komentarzy

0 komentarzy

Wyślij komentarz