Do tej pory uważałam, że akceptacja jest pewnego rodzaju przyznaniem się do swoich słabości i manifestacją swoich porażek. Jest pogodzeniem się z negatywnym stanem faktycznym, założeniem rąk i poddaniem się temu, co przyniesie los. A ja nie lubię się poddawać i potwornie nie lubię stawiać się w pozycji ofiary a tym dla mnie była właśnie akceptacja. Okres świąteczny i okołonoworoczny skłania do refleksji i tym razem rozprawiłam się z akceptacją.
Czy akceptacja oznacza brak zmiany i pogodzenie się z losem?
Akceptacja jest skrupulatnym przyjrzeniem się Twojej aktualnej sytuacji, zarówno zawodowej, zdrowotnej jak i prywatnej. Jeżeli coś nie funkcjonuje tak, jakbyś sobie tego życzyła. Element Twojego życia zawodowego, zdrowie czy relacje są dalekie od właściwych, warto się im przyjrzeć i zaakceptować. Tylko uwaga ! Nie chodzi o akceptację i odpuszczenie. Chodzi o pogodzenie się ze stanem faktycznym a następnie podjęcie działań, które ten stan zmienią na korzystny dla Ciebie. Dlaczego jest to ważne? Bo musisz wiedzieć od czego zaczynasz i jaki jest Twój punkt wyjścia. Jednym słowem warto zrobić analizę strategiczną obecnej sytuacji.
Dlatego weź proszę kartkę i długopis i odpowiedz na następujące pytania:
Jaka jest moja aktualna sytuacja zawodowa/ rodzinna/ zdrowotna/ inna?
Które jej aspekty nie funkcjonują tak, jakbym sobie tego życzyła?
Co wymaga poprawy?
Jakie działania mogę podjąć by zmienić obecną sytuację, na korzystną?
Jeżeli potrzebne mi będzie wsparcie czy wiedza, gdzie i u kogo jej szukać?
Akceptacja w takiej formie ma sens ponieważ pozwoli Ci to na konkretną poprawę aktualne sytuacji. Co więcej progres jaki zrobisz będzie znacznie bardziej zauważalny a Ty będziesz wiedziała czy coś jeszcze wymaga pracy.
A co z relacją z innymi ludźmi: rodzina, znajomi czy partnerzy biznesowi? Akceptacja wzajemnych relacji stanowi również punkt odniesienia ale również pozwoli Ci określić czy cokolwiek w takiej sytuacji można poprawić. Dlaczego? Ponieważ tak jak mamy wpływ na siebie, tak nie mamy wpływu na innych. Co więcej nie powinniśmy i nie mamy prawa oddziaływać na drugiego człowieka bez jego woli i pozwolenia. Jest to nieetyczne i podlega pod manipulację.
Dlatego w relacjach w drugim człowiekiem odpowiedz na następujące pytania:
Jak wygląda moja obecna relacja z..?
Jakie aspekty tej relacji chciałabym poprawić?
Jakie widzę szanse na polepszenie tej relacji?
Jakich cech u drugiej osoby absolutnie nie jestem w stanie zaakceptować?
Odpowiedź na ostatnie pytanie będzie dla Ciebie wyraźnym sygnałem i wskazówką do jasnego i konkretnego wyznaczenia granic. Jeżeli musisz z daną osobą pozostać w relacji ale nie zgadzasz się z nią i nie akceptujesz pewnych zachowań, wyznaczenie granic i ich jasne zamanifestowanie będzie doskonałym rozwiązaniem. W przeciwnej sytuacji, zakończenie takiej relacji będzie miało wręcz oczyszczającedziałanie a Ciebie uwolni i pozwoli iść dalej.
Każdy z nas jest inny. Różnimy się pod wieloma względami i akceptacja tych różnic wnosi w nasze życie swoisty powiew świeżości. Pozwala to odkryć nowe perspektywy i otworzyć nas na nowe relacje zarówno prywatne jak i biznesowe. Akceptacja daje nam obraz aktualnej sytuacji i daje początek korzystnej zmianie, jeśli jej oczywiście potrzebujemy. Pozwala również poznać swoje granice i je wyznaczać.
Daj znać w komentarzu, co bierzesz dla siebie z tego wpisu.
Dzieje się magia a świat trzęsie się w posadach. W ciągu ostatnich kilku miesięcy w moim życiu zawodowym dzieje się bardzo dużo. Jest intensywnie, pracowicie, twórczo i rozwojowo. Rozpoczęłam realizację kilku projektów i wszystkie pomału wchodzą w życie.
W październiku debiut miała moja strona internetowa, która jest spełnieniem moich marzeń. Jest ze mną spójna i zgodna i tym samym z dumą dzielę się nią z innymi.
Założyłam swój pierwszy podcast, którego tworzenie daje mi mnóstwo satysfakcji i spełnienia. Nie podejrzewałam, że podcastowanie tak bardzo mi się spodoba, dopóki nie nagrałam pierwszego odcinka Kobiety Niemożliwej.
Udział w fantastycznym projekcie jakim jest książka „Chcę Wwwięcej”. Kolejne moje marzenie się spełniło – zostałam współautorką książki. Znalazłam się w gronie niezwykłych kobiet, z którymi łączy nas wiele ale przede wszystkim to, że od życia chcemy po prostu więcej. Ten projekt to coś więcej niż „tylko” książka. Ten projekt to:
nowe i wartościowe relacje z niezwykłymi kobietami
ogromna ilość wiedzy, którą każda z nas postanowiła się podzielić
mnóstwo wzruszeń, bo piszemy też o naszych słabościach, trudnych życiowych momentach ale przede wszystkim o mocnych stronach
praktyczne wskazówki i inspiracje w tworzeniu i rozwijaniu swojego biznesu online
Przy tworzeniu tej książki zebrało się 59 kobiet, które chcą więcej i podjęły decyzję by dać innym kobietom więcej. Postanowiły się dzielić swoją wiedzą, doświadczeniem i umiejętnościami by pomóc innym kobietom zmienić swoje życie na lepsze. Dlaczego? Bo my doskonale wiemy, że dana wartość wraca, że dobro dane wraca, że dobre słowo wraca.
Kolejny mój projekt to Kurs dla kobiet Kobieta Niemożliwa, którego oficjalna premiera odbędzie się 2 listopada. Kurs powstał w oparciu o moje osobiste doświadczenia. Uczę w nim jak poukładać relacje samej ze sobą i stworzyć relacje z innymi, żyć na własnych warunkach w oparciu o swoje wartości, jak realizować swoje plany punkt za punktem, jak przezwyciężyć swój strach. Ten kurs to wiedza połączona z praktyką. Wszystko co w nim znajdziesz – sprawdziłam na sobie.
I to nie koniec. 11 grudnia odbędzie się Gala Interaktywnych, podczas której będzie miała miejsce oficjalna premiera książki „Chcę Wwwięcej” oraz wręczenie nagród Kursory Roku w którym zdecydowałam się wziąć udział w kategorii Kurs Roku. Już chyba się domyślasz jaki kurs zgłosiłam do konkursu 🙂
Jaki morał z tego wpisu? Marzenia są po to, by móc je spełniać. Czasem potrzeba na to czasu, zupełnie jakby wpadały w bufor czasowy i kiedy przychodzi odpowiedni moment zaczynają się materializować. Ważne by nigdy nie stracić ich z oczu. Nigdy nie przestawać w nie wierzyć. A przede wszystkim nigdy z nich nie rezygnować.
Kiedy wyznaczysz sobie cel, który będzie jasno i konkretnie sprecyzowany. Kiedy podejmiesz decyzję, że rozpoczynasz proces jego realizacji, nagle i niespodziewanie pojawia się pytanie „Jak to zrobić?” albo „Od czego i gdzie mam zacząć?”.
Oto moje praktyczne wskazówki:
Dopóki nie zmienisz myślenia nie zmieni się nic.
Powinnaś zmienić swoje nastawienie do wyzwania, które stoi przed Tobą. Wyrzuć ze swojej głowy słynne słowa sabotujące takie jak: „spróbuję”, „może się uda”, „a co jak poniosę porażkę”, „będzie ciężko”, „to trudne”, „jestem niewystarczająca” itp. Te słowa często będą wracały do Ciebie jak bumerang ale już sam fakt, że zaczniesz je wyłapywać jest połową sukcesu. Zapisz na kartce te negatywne przekonania i następnie zapisz ich pozytywne przeciwności. np.: zamiast „spróbuję” – „podejmuję wyzwanie”; zamiast „ A co jak poniosę porażkę?” – „A co jak odniosę sukces?”
Skup się na swoich celach i działaniach.
Rozpisz dokładnie w punktach cały plan działania, który każdego dnia doprowadzi Cię do sukcesu. Ignoruj czynności, które będą Cię rozpraszać lub odciągać od celu. Pamiętaj swojego celu nigdy nie możesz stracić z oczu.
Kiedy nie wiesz dokąd zmierzasz – zmierzasz donikąd.
Nie rozpraszaj się. Przyjrzyj się czy nie tracisz energii na nieistotne działania.
Największym wrogiem w takich sytuacjach są social media, aplikacje w telefonie i ogólnie wszechobecny internet. Podejrzewam, że nawet nie zdajesz sobie sprawy ile czasu w ciągu dnia tracisz na scrollowanie różnych portali. To odwraca Twoją uwagę od efektywnego działania.
Tam gdzie skupiasz swoją uwagę, skupia się Twoja energia.
Praca, którą wkładasz w swoje działanie powinna być ukierunkowana i wykonana niemalże ze snajperską precyzją. Skup się na efektach, które chcesz osiągnąć a nie na trudnościach. Trudności i tak przezwyciężysz ale nie dawaj im specjalnie swojej uwagi i energii.
Otaczaj się ludźmi którzy osiągnęli to, co Ty chcesz osiągnąć.
Takie osoby mają wiedzę, doświadczenie i co więcej wiedzą jak to zrobić. Ponad to chętnie dzielą się tym z innymi. Osoby, które są tam, gdzie Ty chcesz być są w pozytywnej i twórczej energii, więc przebywaj wśród nich i czerp to, co dobre pełnymi garściami.
Nie karm się głupotami i rzeczami, które Ci nie służą.
Takie działanie będzie Cię rozpraszać. Sprawi, że stracisz cel z oczu, energię i czas. Ostatecznie obudzisz się z przysłowiową „ręką w nocniku” i uznasz, że innym się „udało” a Ty nie masz tyle szczęścia. Więc by temu zapobiec – uważnie zwracaj uwagę na to, co może zaprzątać Twój umysł i zawczasu się tego pozbądź.
Siedzenie i czekanie na zmianę to nie jest decyzja.
Jeśli chcesz zmienić swoje życie musisz zacząć od decyzji. Musisz wziąć się do działania by zrealizować swoje plany. Podążaj za wskazówkami a cel osiągniesz szybciej i w dużo bardziej przyjemny sposób niż podejrzewałaś.
Do dzisiaj pamiętam moje marzenia z dzieciństwa. Pamiętam jak wyobrażałam sobie swoje dorosłe życie. Jak wszystko skrupulatnie układałam w głowie, śniąc czasem na jawie a czasem we śnie. Kiedy dorastamy często porzucamy nasze marzenia uznając je za dziecinne fantazje. Jednak kiedy dorastamy nasze marzenia zmieniają nazwę – stają się naszymi życiowymi celami, wizją przyszłości, kreowaniem rzeczywistości.
Jeżeli chcesz osiągać w swoim życiu wielkie rzeczy to nie możesz swoich marzeń stracić z oczu. Musisz:
być wizjonerką
patrzeć daleko w przód
być kreatywna
wykazywać się samo dyscypliną
być skłonna do wyrzeczeń
gotowa na momenty w których poczujesz się niekomfortowo
być konsekwentna w swoich działaniach
być uparta
Pomyślisz sobie, że to wysoka cena za realizacje planów i marzeń. Więc ja Ci odpowiem pytaniem na pytanie: A ile warte są Twoje marzenia? Na ile wyceniasz swoją przyszłość? Zastanów się dobrze. Bo może się okazać, że cena jaką przyjdzie ci zapłacić za spełnienie swoich marzeń i realizację planów okaże się wyjątkowo atrakcyjna i przede wszystkim warta by podjąć ten wysiłek. Może się okazać, że brak działania i poddanie się nim tak naprawdę zaczęłaś działać ma dużo wyższą cenę, która zwali Cię z nóg.
Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, to zmierzasz gdziekolwiek. Czy myślisz, że pilot samolotu wsiadając za stery nie wie dokąd leci? On musi to wiedzieć w przeciwnym razie dojdzie do katastrofy.
Jeżeli decydujesz się skrupulatnie realizować swoje plany to mam dla Ciebie zadanie. Weź kartkę i długopis i odpowiedz szczerze sama przed sobą na następujące pytania:
dokładnie określ swoje marzenia
czy jesteś wierna swoim marzeniom?
czy zdarzyło Ci się je odpuścić?
jeśli tak to dlaczego zrezygnowałaś ze swoich marzeń?
za czym i dokąd poszło Twoje myślenie?
czego potrzebujesz by móc realizować swoje marzenia?
Jeżeli decydujesz się na tę drogę. Drogę wyboistą i z ogromnym prawdopodobieństwem powiem, że pełną zakrętów i ślepych zaułków. Otaczaj się ludźmi, którzy są tam, gdzie Ty chcesz być, którzy osiągnęli to, co Ty chcesz osiągnąć. Ludźmi, którzy są w wysokiej energii. Ludźmi, którzy konsekwentnie realizują swoje plany. Bądź blisko tych którzy myślą podobnie do Ciebie.
Unikaj ludzi, którzy ciągle biadolą, narzekają, marudzą, szukają wymówek, znajdują usprawiedliwienie swoich porażek i co więcej obwiniają innych o swoje niepowodzenia. Tacy ludzie będą ciągnąć Cię w dół i zatrzymają na dłużej w swoim marazmie.
Pamiętaj! Nigdy nie odpuszczaj swoich marzeń! Nie trać celu z oczu! Bądź wierna sobie i swoim wartościom. Wtedy marzenia spełnisz, osiągniesz więcej niż Ci się teraz wydaje. To kwestia decyzji. Decyzji, którą podejmujesz by moc cieszyć się spełnionymi marzeniami. To często wymaga czasu.
Co się stanie kiedy spełnisz swoje marzenia? Poczujesz spokój, spełnienie, satysfakcję, radość i pewność, wszystko jest takie jakie być powinno. I tego z całego serca Ci życzę.
Kiedy byłam dzieckiem, stawiałam sobie wyzwania i lubiłam przesuwać swoje granice. Marzyłam skrycie o wyjątkowym życiu pełnym fascynujących wydarzeń i przygód. Kiedy osiągnęłam zakładany przez siebie cel, wyznaczałam kolejny i dużo bardziej ambitny. Najpierw dotyczyło to zabaw, nauki pływania, jazdy na rowerze po najbardziej ekstremalnych terenach, zjeżdżaniu na sankach z górki pomiędzy sosnami (to akurat nie było zbyt mądre 🙂 ) czy też wspinaniu się na drzewa. Historia dotycząca właśnie wspinaczki po dębie rosnącym w ogrodzie w moim rodzinnym domu, okazała się być tą, od której wszystko się zaczęło.
Tego dnia faktycznie udało mi się wejść wyjątkowo wysoko. Zaznaczam, że to nie było moje pierwsze podejście. Do tego wyzwania przygotowywałam się wyjątkowo systematycznie. Nikt o tym nie wiedział, bo zwyczajnie nie chciałam, by ktokolwiek mnie próbował od tego odwieść. Kiedy osiągnęłam swój szczyt wspinaczkowy i wiedziałam, że wyżej się już nie da, bo gałęzie są zbyt cienkie, nakryła mnie na tym moja ciocia. Stała na dole i patrząc na mnie z uśmiechem na twarzy powiedziała: „Ty jesteś po prostu niemożliwa”. Kiedy już zeszłam na ziemię, zapytałam, dlaczego tak powiedziała, a ona wyjaśniła mi to w następujący sposób. „Osiągnęłaś coś, co dla mnie jako osoby starszej i z lekką nadwagą jest zwyczajnie nierealne i nieosiągalne, a Ty zrobiłaś to, co jest niemożliwe.” W jej ustach słowo „niemożliwa” było komplementem najwyższych lotów i takie też stało się dla mnie.
Kiedy byłam już starsza, moimi kolejnymi wyzwaniami były kwestie nauki, dobre wyniki, wyróżnienia, zajęcia pozalekcyjne. Wszystko to, co pozwoliłoby mi osiągnąć więcej w życiu dorosłym. Każde zrealizowane wyzwanie również było przez ciocię komplementowane słowami „Jesteś niemożliwa”. Podobnie jak piękne fiołki alpejskie, które otrzymywała ode mnie każdego roku z okazji dnia babci.
Mam nadzieję, że teraz już rozumiesz, kim jest kobieta niemożliwa. To kobieta, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Kobieta, która osiąga zakładane przez siebie cele, która może więcej, widzi szerzej, patrzy dalej. Kobieta, która realizuje swoje plany skrupulatnie punkt za punktem, która potrafi ograć swój największy strach. Kobieta, która ma odwagę żyć życiem marzeń. Dlatego ze szczerego serca zapraszam Cię, byś dołączyła na pokład mojego kursu, do grupy kobiet niemożliwych.